Jacek Kawalec wrócił do głośnego sporu z Zenkiem Martyniukiem podczas rozmowy w programie Kuby Wojewódzkiego. Aktor przeprosił lidera Akcentu, jeśli ten poczuł się dotknięty jego koncertową parodią, jednocześnie jasno zaznaczając, że nie zamierza wycofywać się z krytycznej opinii o disco polo. Występ Kawalca oraz późniejsze reakcje artystów stały się jednym z szerzej komentowanych tematów w show-biznesie Polska.
Kawalec był gościem drugiego odcinka nowego sezonu talk show TVN, wyemitowanego 8 września 2026 roku. W studiu, obok niego, pojawili się również Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona. Prowadzący szybko poruszył temat sierpniowej awantury, która rozpoczęła się po koncertowym żarcie aktora dotyczącym stylu śpiewania gwiazdora disco polo i sugestii, że wykonawca korzysta z playbacku.
Nagranie z występu szybko trafiło do mediów społecznościowych. Wśród plotek o gwiazdach pojawiły się informacje o napięciu między Kawalcem a Martyniukiem, jednak obaj artyści przedstawiali swoje stanowiska publicznie. Zenek Martyniuk zapowiedział później kroki prawne, a Jacek Kawalec tłumaczył, że jego żart nie był wymierzony wyłącznie w lidera Akcentu.
W programie Kuby Wojewódzkiego polski aktor zwrócił się bezpośrednio do Martyniuka. Jego przeprosiny miały jednak wyraźnie zarysowane granice.
„Panie Zenku, jeśli pan się poczuł urażony, to ja przepraszam, ale ja nie śpiewałem wyłącznie o panu. Ja śpiewałem po prostu o zjawisku, jakim jest disco polo. I tyle” – powiedział Jacek Kawalec.
Aktor przypomniał też, że próbował doprowadzić do bezpośredniej rozmowy z wokalistą Akcentu. Według jego relacji zaproponował spotkanie podczas wspólnego koncertu, jednak Zenek Martyniuk nie przyjął tej propozycji. Nie podano, czy po emisji programu doszło do kontaktu obu artystów.
Kuba Wojewódzki zdecydował się przypomnieć widzom fragment parodii, od której zaczęła się cała sprawa. Jacek Kawalec po obejrzeniu materiału nie zmienił swojej oceny gatunku. Podkreślił, że krytykował disco polo jako zjawisko muzyczne, a nie konkretną osobę.
„Kochany, zdarza się niektórym wykonawcom disco polo wpaść do fontanny razem z mikrofonem i śpiewać dalej. Mówię o zjawisku, jakim jest disco polo. Ja po prostu tej muzyki nie lubię i dlatego ją sparodiowałem. Wiem, że się narażam, ale dlaczego mam zmieniać zdanie w kwestii, która towarzyszy mi od lat?” – dodał artysta.
W rozmowie pojawił się również wątek rozstania Kawalca z Budką Suflera. Były wokalista zespołu zaprzeczył, by został z niego wyrzucony. Jak wyjaśniał, sam poinformował o odejściu w mediach społecznościowych, dzień po tym, gdy Tomasz Zeliszewski przeprosił Zenka Martyniuka w imieniu całej grupy.
Perkusista Budki Suflera opublikował przeprosiny 16 sierpnia 2026 roku. Następnego dnia Kawalec ogłosił, że odchodzi z zespołu. Wówczas mówił o „chwycie poniżej pasa”. W programie TVN doprecyzował, że najbardziej zabolało go to, iż kolega wypowiedział się także w jego imieniu. Według relacji aktora ten sam żart był wcześniej cytowany w garderobie i nie spotkał się tam z protestem.
Dwa dni po przeprosinach Budki Suflera, 18 sierpnia, Zenek Martyniuk zapowiedział pozew przeciwko Kawalcowi. Lider Akcentu przekazał wtedy, że ewentualne odszkodowanie chciałby przeznaczyć na cele charytatywne. Później artyści przez kilka dni wymieniali uszczypliwości za pośrednictwem mediów.
Rozmowa u Kuby Wojewódzkiego ponownie skierowała uwagę celebrytów Polska i obserwatorów muzycznej sceny na ten konflikt. Jacek Kawalec podtrzymał swoje stanowisko wobec disco polo, zaznaczając jednocześnie, że przeprasza Zenka Martyniuka za osobiste urażenie. Nie ma informacji, by zapowiadany pozew został wycofany lub by strony osiągnęły porozumienie.




