Joanna Kulig i Jan Holoubek połączyli się z „Dzień Dobry TVN” prosto z 51. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto, gdzie odbyła się światowa premiera filmu „Dziki, dziki Wschód”. Polska aktorka i reżyser opowiadali o emocjach po pierwszym pokazie oraz reakcjach publiczności, która licznie przyszła na seans i została po nim na spotkaniu z twórcami.
Premiera w Toronto była dla ekipy produkcji ważnym momentem. Jan Holoubek relacjonował, że pokaz odbył się przy pełnej widowni, a po projekcji uczestnicy zadawali pytania dotyczące filmu. Z jego słów wynikało, że pierwsze zetknięcie obrazu z międzynarodową publicznością przyniosło twórcom dużą satysfakcję.
- Bardzo dobrze się czujemy. Była to bardzo fajna projekcja. Była pełna sala. Potem po projekcji mnóstwo ludzi zostało, zadawało nam pytania. Bardzo pozytywnie odbieramy tę projekcję – powiedział Jan Holoubek w rozmowie z programem „Dzień Dobry TVN”.
Równie entuzjastycznie o premierowym wieczorze mówiła Joanna Kulig. Aktorka podkreśliła, że docenia wspólną pracę z Holoubkiem, a odbiór filmu przez widzów był dla niej szczególnie poruszający. Zwróciła uwagę nie tylko na komplet na sali, lecz także na fakt, że publiczność pozostała po seansie do końca spotkania.
- Cieszę się, że pracujemy razem z Janem, że było tyle wzruszeń i bardzo dobry odbiór, wzruszający, i ludzie rzeczywiście zostali do końca. Była pełna widownia i bardzo się cieszę, że ten film ma swoją światową premierę właśnie na tym festiwalu – powiedziała Joanna Kulig.
Pierwsze opinie, o których mowa była po projekcji, koncentrowały się na reżyserii, mrocznym nastroju historii oraz kreacjach aktorskich. Dla polskiego filmu obecność na festiwalu w Toronto stanowi ważną okazję do pokazania produkcji poza krajem. W show-biznesie Polska często śledzi zagraniczne sukcesy rodzimych twórców, a tym razem uwagę przyciągnęło przede wszystkim spotkanie uznanej obsady z festiwalową publicznością.
„Dziki, dziki Wschód” opowiada o wydarzeniach osadzonych w 1943 roku. Twórcy sięgnęli po realia wojenne, ale przedstawili je w konwencji nawiązującej do westernu. Surowy klimat gatunku, wyraziste postaci i dramatyczne wybory mają tworzyć ramę dla historii rozgrywającej się w czasie wojny.
Jan Holoubek zwrócił w wywiadzie uwagę, że scenariusz powstał 13 lat temu. Wtedy, jak przyznał, przedstawione w nim problemy wydawały mu się opowieścią o zjawiskach należących do przeszłości. Dziś odczytuje tę historię inaczej, w kontekście obserwowanego przez niego powrotu nacjonalizmu i ksenofobii w Europie.
- Tak się niestety dzieje, że mamy nawrót nacjonalizmu, ksenofobii w Europie, w Polsce też. To jest tak, że ten scenariusz 13 lat temu wydawał mi się historią, o czymś, co już minęło. Nagle nabiera niestety aktualności i to jest bardzo zła droga, której zakończenie znamy z historii drugiej wojny światowej – mówił reżyser.
Joanna Kulig w filmie wciela się w bohaterkę, którą opisała jako silną i waleczną. Zaznaczyła przy tym, że jej postać nie została zbudowana na prostych kontrastach dobra i zła. W wojennej rzeczywistości musi podejmować trudne decyzje, co nadaje jej bardziej złożony rys.
- Moja postać jest silną, waleczną postacią. W tej scenerii musi być dokonanych wiele trudnych wyborów. To nie jest postać czarno-biała. Jest zdecydowana i walcząca – wyjaśniła aktorka.
Obok Kulig na ekranie pojawiają się także Piotr Trojan i Robert Więckiewicz. Zestawienie tych nazwisk sprawia, że film stał się jednym z wyraźniej komentowanych projektów z udziałem polskich gwiazd prezentowanych podczas festiwalu. W tym przypadku nie chodzi jednak o plotki o gwiazdach czy prywatne życie artystów, lecz o ich zawodowe spotkanie przy filmie o poważnym, historycznym tle.
Joanna Kulig zwróciła uwagę w Toronto również stylizacją na czerwonym dywanie. Wybrała kreację zaprojektowaną przez Magdę Butrym. Aktorka mówiła w „Dzień Dobry TVN”, że ceni projektantkę i dostrzega znaczenie prezentowania polskiej mody przy okazji międzynarodowego wydarzenia poświęconego kinu.
- Bardzo Magdę Butrym lubię i szanuję. Wydaje mi się, że właśnie na takim festiwalu z polskim filmem fajnie być i z Magdą, która też jest Polką i promuje naszą kulturę – powiedziała Kulig.
Po światowej premierze twórcy „Dzikiego, dzikiego Wschodu” mówią o dobrym przyjęciu pierwszego pokazu. Najważniejszym potwierdzonym sygnałem pozostaje pełna sala oraz rozmowa z widzami po seansie, którą Joanna Kulig i Jan Holoubek wspominali jako szczególnie emocjonującą część pobytu w Toronto.




