Krótki wpis Michała Szpaka na Instagramie zaniepokoił część fanów. Wokalista opublikował kilka zdjęć i jedno słowo: „Arrivederci”. Szybko okazało się, że nie chodzi o koniec kariery, tylko o zasłużony odpoczynek. Artysta wyjechał do Meksyku, gdzie chce zregenerować siły i zobaczyć obchody Día de Muertos.
„Potrzebuję chwili dla siebie”
Włoskie „arrivederci” oznacza „do zobaczenia” i właśnie w takim tonie Szpak zwrócił się do obserwatorów przed podróżą. Wcześniej sam wyjaśnił, dlaczego potrzebuje przerwy: „Ja w tym roku wyruszam do Meksyku (…), potrzebuję tego czasu dla siebie, bo ten rok naprawdę był bardzo, bardzo intensywny, wiele premier, przede mną jeszcze wiele zadań, więc potrzebuję chwili dla siebie”.
Dodał też, że swojego ukochanego psa Hektora zostawił pod opieką taty. „Hektor został oddany do taty, bo czas na wakacje. Lecę tam, gdzie się regeneruję” — napisał.
Pracowity rok: nowe single i piosenki filmowe
Szpak rzeczywiście ma za sobą wyjątkowo pracowite miesiące. Oto najważniejsze projekty z ostatniego czasu:
- „Maj”: nowy singiel wydany kilka miesięcy temu.
- „Kochanie”: piosenka promująca film „Syrenka Picassa” z Andrzejem Sewerynem.
- „Dla ciebie mamo”: duet z Violettą Villas, utwór z filmu biograficznego o artystce.
- „The Voice of Poland”: Szpak jest jednym z trenerów 17. edycji programu TVP.
Film „Syrenka Picassa”, do którego Szpak nagrał „Kochanie”, był jednym z polskich tytułów granych w ostatni weekend w ramach Święta Kina, gdy bilety kosztowały 15 zł. Więcej o akcji i jej repertuarze pisaliśmy w poradniku o Święcie Kina.
Do tego dochodził wypełniony po brzegi kalendarz koncertowy. Nic dziwnego, że artysta postanowił na chwilę zwolnić.
Dlaczego Meksyk i Día de Muertos
Kierunek nie jest przypadkowy. Szpak chce na przełomie października i listopada zobaczyć na własne oczy Día de Muertos, czyli meksykańskie Święto Zmarłych. Rodziny wspominają wtedy bliskich w sposób zupełnie inny niż w Polsce: z kolorowymi dekoracjami i uroczystościami pełnymi wspomnień o tych, którzy odeszli.
Po pożegnalnym wpisie w relacjach wokalisty pojawiły się już kadry z plaży i palmy, więc wygląda na to, że Szpak dotarł na miejsce i odpoczywa z dala od zawodowego zgiełku.
Kiedy wróci
Szpak nie podał konkretnej daty powrotu. Wiadomo jednak, że jest związany z bieżącą edycją „The Voice of Poland”, a program wymaga udziału trenerów w kolejnych etapach produkcji. Sam wokalista zapowiadał, że przed nim jeszcze wiele zawodowych zadań. Przerwa ma więc być symbolicznym zamknięciem intensywnego etapu, a nie zapowiedzią większych zmian.
W „The Voice of Poland” Szpak „skradł” w tej edycji m.in. Kubę Gąsowskiego z drużyny Kuby Badacha. Gąsowski odpadł z programu 17 października, a ostatnio przyznał, że chętnie spróbowałby sił w „Tańcu z gwiazdami”.
Od „X Factora” do Eurowizji
Szersza publiczność poznała Michała Szpaka w 2011 roku dzięki pierwszej polskiej edycji „X Factora”, w której zajął drugie miejsce. Pięć lat później reprezentował Polskę na Eurowizji z utworem „Color of Your Life” i zakończył konkurs na ósmym miejscu. Od tamtej pory łączy koncerty, nagrania i telewizję. O tym, jak dziś wygląda walka o eurowizyjny bilet, pisaliśmy w tekście o Marcinie Maciejczaku.
Źródła: Świat Gwiazd, Dziennik.pl, Party.pl




