Eryk Kulm, jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów młodego pokolenia, obchodzi dziś 36. urodziny. Urodził się 19 października 1990 roku w Warszawie. Zaczynał od drobnych ról w serialach takich jak „Barwy szczęścia” czy „Na Wspólnej”, a dziś ma na koncie Orła za najlepszą główną rolę męską i rolę Fryderyka Chopina. Z okazji urodzin przypominamy jego drogę.
O karierze aktora pisały z tej okazji Radio ESKA i Super Express.
Debiut w „Pręgach” i lata seriali
Kulm pierwszy raz pojawił się na ekranie w 2004 roku, jako nastolatek, w epizodycznej roli ucznia w filmie Magdaleny Piekorz „Pręgi”. Był to niewielki epizod, ale otworzył mu drogę do filmu i telewizji.
W kolejnych latach widzowie mogli go oglądać w popularnych serialach. Radio ESKA wymienia „Na Wspólnej”, „Barwy szczęścia” i „Prawo Agaty”, a Super Express dodaje „Ojca Mateusza”. Grał wtedy głównie kolegów głównych bohaterów i postacie drugoplanowe. Równolegle szlifował warsztat: w 2016 roku ukończył Wydział Aktorski Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.
„Filip”, czyli rola, która zmieniła wszystko
Przełom przyszedł w 2022 roku wraz z filmem „Filip”. Kulm zagrał tytułową postać, polskiego Żyda, który w czasie wojny pracuje jako kelner w luksusowej restauracji we Frankfurcie. Rola wymagała od niego ogromnej dyscypliny, także fizycznej. Za tę kreację otrzymał m.in.:
- Orła za najlepszą główną rolę męską,
- Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego dla młodych, wyróżniających się aktorów,
- Nagrodę im. Elżbiety Czyżewskiej na Nowojorskim Festiwalu Filmów Polskich.
Super Express pisze wprost, że z dnia na dzień Kulm stał się jednym z najgorętszych nazwisk w branży.
Chopin i kolejne wyróżnienia
Po sukcesie „Filipa” aktor sięgał po coraz bardziej zróżnicowane projekty. W 2025 roku zagrał Fryderyka Chopina w filmie „Chopin, Chopin!”, za co ponownie był nominowany do Orłów. Na 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych otrzymał Kryształową Gwiazdę „Elle”. Widzowie docenili go też Telekamerą 2024 w kategorii „olśnienie Tele Tygodnia”.
Aktor-kameleon
Kulm słynie z odwagi w wyborze ról. Grał bohaterów wojennych w „Filipie” i „Kamieniach na szaniec”, wystąpił w komedii „Teściowie 2”, a w serialu „Klara” zagrał kota Gerarda. Pojawił się też w produkcjach „Kiedy ślub?” i „Bokser”. To właśnie ta wszechstronność sprawia, że jest dziś jednym z najbardziej rozchwytywanych aktorów swojego pokolenia.
Wielka metamorfoza
Obie redakcje zwracają uwagę, jak bardzo aktor zmienił się przez lata. W początkach kariery, m.in. w „Barwach szczęścia”, miał chłopięcy, niewinny wizerunek. Z czasem jego rysy nabrały wyrazistości, a kluczowa okazała się metamorfoza do roli w „Filipie”. Zmienił się też jego styl: od swobodnych stylizacji do eleganckich garniturów na czerwonym dywanie.
Artystyczne korzenie
Pasja do sztuki to w rodzinie Kulmów tradycja. Aktor jest synem muzyka jazzowego, perkusisty Eryka Kulma. Jego dziadek, również Eryk, przez ponad 30 lat był oficerem rozrywkowym na transatlantyku MS Batory. Super Express zauważa, że aktor rzadko mówi o życiu prywatnym, ale właśnie te korzenie miały duży wpływ na jego drogę.
Dziś, w dniu 36. urodzin, Kulm jest uznawany za jednego z najważniejszych aktorów młodego pokolenia w Polsce, a każda jego nowa rola jest szeroko komentowana.
Źródła: Radio ESKA, Super Express




