Adam Woronowicz otwarcie przyznaje, że jako gospodarz polskiej edycji „Taskmastera” korzysta z dużej swobody przy przyznawaniu punktów. Aktor, znany widzom między innymi z „Teściów” i „The Office PL”, w rozmowie z Radiem ESKA odniósł się też do żartobliwych zarzutów Zofii Zborowskiej-Wrony o stronniczość. Przy okazji wskazał uczestnika programu, który najbardziej go zaskoczył. Chodzi o rapera Żabsona.
Polski „Taskmaster” zadebiutował tej jesieni na antenie TVN. Format opiera się na serii nietypowych, często absurdalnych zadań, z którymi mierzą się osoby ze świata rozrywki. Ocenę ich pomysłowości i wykonania prowadzący pozostawia w swoich rękach. W pierwszej edycji występują Wiolka Walaszczyk, Rafał Rutkowski, Kazimierz Mazur, Zofia Zborowska-Wrona oraz Żabson, a rolę Taskmastera powierzono właśnie Woronowiczowi.
W programie nie funkcjonuje szczegółowy, odgórny regulamin punktacji. To prowadzący podejmuje decyzje, komu przyznać najwyższe noty, a taka konstrukcja formatu jest jednym ze źródeł komediowych napięć między uczestnikami a gospodarzem. Dla obserwatorów show-biznesu Polska to kolejny przykład formatu, w którym polskie gwiazdy mogą pokazać się poza rolami, sceną czy muzycznymi projektami.
Zofia Zborowska-Wrona w rozmowie z Eską żartowała, że Adam Woronowicz nie jest sprawiedliwym prowadzącym. Powiedziała: „Adam Woronowicz absolutnie nie jest sprawiedliwy. Jest stronniczy, jest po prostu wrednym starym dziadem. Ale kocham go nad życie, mam z nim love-hate relationship”. Jej wypowiedź miała wyraźnie żartobliwy ton.
Inaczej o gospodarzu programu wypowiedział się Kazimierz Mazur. Polski aktor, kojarzony z serialami „Na Wspólnej” i „1670”, także postawił na humor, nazywając Woronowicza „cudownym” i „wspaniałym”. Zażartował również z tego, że tak ceniony aktor prowadzi program rozrywkowy. Mazur dodał, że jego zdaniem Woronowicz nie ma wśród uczestników faworyta.
Adam Woronowicz odpowiedział na komentarze Zborowskiej-Wrony z podobnym dystansem. „Nie mam nic na swoją obronę. Dodam tylko, że to ja przyznaję punkty jak chcę, kiedy chcę i na moich zasadach” — powiedział w rozmowie z Radiem ESKA. Dodał, że zasady formatu są jasno przedstawione, dlatego nie rozstrzyga, czy rzeczywiście można mówić o niesprawiedliwości, czy też uczestniczka inaczej wyobrażała sobie przebieg rywalizacji.
Aktor odniósł się też do uszczypliwości Zofii Zborowskiej-Wrony, ale natychmiast zaznaczył, że sam również żartuje. Wypowiedzi uczestników i prowadzącego pokazują, że ich ekranowy spór jest elementem konwencji programu, a nie potwierdzonym konfliktem poza planem.
Woronowicz nie ukrywa, że właśnie brak sztywnej punktacji najbardziej odpowiada mu w roli Taskmastera. Jak wyjaśnił, przy podejmowaniu decyzji kieruje się impulsem. „Ja się strasznie cieszę, że to nie jest teleturniej w takim klasycznym tego słowa znaczeniu, tylko tu nie ma żadnych zasad i to jest cudowne i wspaniałe” — mówił.
Prowadzący podkreślił, że nie zamieniłby tej formuły na klasyczny teleturniej. W jego ocenie to właśnie nieprzewidywalność sprawia, że program ma szczególny charakter. „Brak zasad i program rozrywkowy, to jest mieszanka wybuchowa” — stwierdził. Ten komentarz dobrze oddaje ton produkcji, w której wynik zależy nie tylko od realizacji zadań, ale też od oceny gospodarza.
W rozmowie pojawił się również temat Żabsona. Adam Woronowicz przyznał, że przed rozpoczęciem pracy nad „Taskmasterem” nie znał rapera. Dopiero później dowiedział się, że ma do czynienia z rozpoznawalnym artystą muzycznym. Z czasem właśnie Żabson okazał się dla niego największym odkryciem wśród uczestników.
„Żabson tak na serio bardzo zaskakuje w tym programie” — powiedział Woronowicz. Prowadzący wysoko ocenił jego inteligencję i sposób radzenia sobie z kolejnymi wyzwaniami. W żartobliwym porównaniu stwierdził nawet, że sztuczna inteligencja mogłaby wiele zyskać, gdyby potrafiła kopiować sposób myślenia rapera.
Obecność Żabsona w programie łączy świat telewizji i muzyki, a jego występ jest jedną z okazji, by polski piosenkarz i raper pokazał się w formule innej niż koncert czy premiera utworu. „Taskmaster” stawia bowiem uczestników w sytuacjach, gdzie liczą się refleks, kreatywność i umiejętność odnalezienia się w absurdalnych regułach narzuconych przez zadanie.
Nowe odcinki polskiego „Taskmastera” są emitowane w poniedziałki o godz. 21:30 w TVN. W kolejnych odsłonach widzowie będą mogli śledzić dalszą rywalizację uczestników oraz decyzje Adama Woronowicza, który nie kryje, że swoboda w przyznawaniu punktów jest dla niego kluczową częścią tej telewizyjnej zabawy.




