Film i seriale

Andrzej Konopka w głównej roli w „Hot Spot”. Aktor podjął ryzyko w filmie Agnieszki Smoczyńskiej

Andrzej Konopka, ceniony polski aktor znany z wyrazistych ról drugoplanowych, znalazł się w centrum uwagi dzięki „Hot Spot” Agnieszki Smoczyńskiej. Futurystyczna produkcja, prezentowana przedpremierowo w Kazimierzu Dolnym, przyniosła mu pierwszą główną rolę w karierze. Artysta przyznał w rozmowie z Interią Film, że wejście w nieznany wcześniej świat filmu wiązało się z dużymi emocjami, ale finalnie dało mu poczucie twórczej swobody.

„Hot Spot” jest jedną z trzech produkcji z udziałem Konopki, które znalazły się w Konkursie Głównym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Film Agnieszki Smoczyńskiej łączy elementy science fiction, kryminału, satyry i dramatu społecznego. Akcja rozgrywa się w przyszłości zdominowanej przez sztuczną inteligencję, gdzie niemal każda dziedzina życia podlega kontroli, a sprzeciw wobec systemu może skończyć się wygnaniem albo śmiercią.

To propozycja wyraźnie odmienna od wielu wcześniejszych kreacji aktora. Polski show-biznes kojarzy Konopkę między innymi z filmem „Róża”, serialem „Wataha”, a także produkcjami „Heweliusz” i „Dom dobry”. Za występ w „LARP-ie” otrzymał Orła dla najlepszego aktora drugoplanowego. Mimo kolejnych zawodowych sukcesów sam nie traktuje podziału na role pierwszo- i drugoplanowe jako miary znaczenia pracy aktorskiej.

„W show biznesie istnieje potrzeba podziału ról na pierwszo- i drugoplanowe, potem trzecioplanowe i epizodyczne. Natomiast powiem szczerze, że osobiście nigdy nie patrzyłem na drugi plan jako na jakiś niższy poziom. Gram z jednakowym zaangażowaniem i uruchamiam cały swój warsztat” — powiedział Konopka w wywiadzie gwiazdy dla Interii Film.

Aktor zauważył, że w ostatnich dwóch, trzech latach rzeczywiście częściej pojawia się w głośnych projektach. Nie odbiera jednak swojej wcześniejszej drogi jako okresu zawodowego zastoju. Jak zaznaczył, od początku robił to, co lubi, i konsekwentnie rozwijał się w swoim zawodzie. Pytany, czy udało mu się wyjść z przypisywanej mu przez część odbiorców „szuflady” mistrza drugiego planu, odpowiedział z rezerwą: „Nie wiem, to się okaże”.

Współpraca Konopki i Smoczyńskiej ma dłuższą historię. Aktor wcześniej wystąpił w „Córkach dancingu”, do których scenariusz napisał Robert Bolesto. Konopka zna scenarzystę od lat, a reżyserka — jak podkreślił — poznała Bolestę właśnie za jego pośrednictwem.

Agnieszka Smoczyńska już wcześniej proponowała mu pierwszoplanową rolę. Chodziło o „Fugę”, opowieść o małżeństwie przeżywającym kryzys po tym, jak bohaterka grana przez Gabrielę Muskałę traci pamięć. Konopka odmówił wtedy udziału, obawiając się, że historia relacji ekranowej może zbyt mocno łączyć się z jego prywatnym życiem. Ostatecznie w filmie zagrał Łukasz Simlat, którego Konopka wysoko ocenił.

W przypadku „Hot Spot” decyzja była inna. Po lekturze scenariusza aktor uznał, że ma do czynienia z rzadko spotykaną w polskim kinie wizją. Film wymagał stworzenia od podstaw futurystycznego świata, a także odnalezienia się w estetyce dalekiej od tej, z którą Konopka bywał dotąd kojarzony.

„Przeczytałem ‘Hot Spot’ i zrozumiałem, że to jest szansa na zrobienie kina, które w Polsce powstaje bardzo rzadko” — wyjaśnił. Zwrócił też uwagę, że Robert Bolesto szczegółowo opisał elementy kostiumu jego bohatera, co pomogło budować tę nietypową postać.

Zdjęcia i przymiarki do filmu odbywały się w Grecji. Konopka nie ukrywał, że przed rozpoczęciem pracy miał wątpliwości. Zastanawiał się, czy odnajdzie właściwy sposób na poprowadzenie głównego bohatera oraz co będzie napędzać jego postać. Przełom nastąpił po założeniu kostiumu.

Aktor, który często wcielał się w postaci z lat powojennych, noszące mundury, marynarki i stroje wojskowe, tym razem stanął przed zupełnie inną estetyką. Kostiumy w „Hot Spot” określił jako „dzikie”, „szalone” i „nieobliczalne”. Szczególnie zapamiętał moment, gdy po raz pierwszy zobaczył siebie w spódnicy.

„Kiedy byliśmy już na miejscu i założyłem ten kostium, pozbyłem się wszelkich wątpliwości i poczułem totalną wolność” — opowiadał. Dodał, że potraktował tę propozycję jako ryzyko, które mogło się już nie powtórzyć na tym etapie kariery.

Konopka odniósł się również do odbioru nieoczywistych filmowych historii. Jego zdaniem widzowie często wybierają produkcje o klarownej fabule, w których wszystkie wątki otrzymują wyjaśnienie. Nie oceniał tych preferencji, ale przyznał, że właśnie dlatego odważne, gatunkowo niejednoznaczne kino może mieć trudniejszą drogę do szerokiej publiczności. „Hot Spot” pozostaje dla niego przykładem projektu, w którym zdecydował się zaufać niepewności i twórczej wyobraźni.

Może Cię zainteresować