W ostatnich przesłuchaniach w ciemno 17. edycji „The Voice of Poland” Zuzanna Łukawska zaśpiewała „Have I Told You Lately” tak delikatnie, że odwróciły się wszystkie trenerskie fotele. Najmocniej zareagował Baron. Muzyk przyznał przed kamerami, że jej wykonanie skojarzyło mu się z usypianiem synka Leosia.
Fragment odcinka zapowiadanego na sobotę 10 października opisały wcześniej Radio ESKA, Party.pl i Super Express. Wszystkie trzy redakcje przytaczają tę samą wypowiedź trenera i ten sam żart Kuby Badacha, który po chwili rozładował atmosferę w studiu.
Cztery odwrócone fotele i jedna bardzo osobista wypowiedź
Łukawska postawiła na spokój. Nie próbowała zaimponować siłą głosu, tylko poprowadziła balladę cicho i miękko. „Have I Told You Lately” to piosenka Vana Morrisona z 1989 roku, którą wielu słuchaczy zna też z wersji Roda Stewarta. Taki wybór na przesłuchanie w ciemno bywa ryzykowny, bo w spokojnym utworze trudno ukryć jakąkolwiek niedokładność.
Tym razem ryzyko się opłaciło. Fotele odwrócili wszyscy trenerzy tej edycji: Edyta Bartosiewicz, Michał Szpak, Kuba Badach oraz duet Tomson i Baron. Uczestniczka mogła więc sama wybrać, do której drużyny dołączy, a trenerzy musieli o nią powalczyć.
Zamiast typowej przemowy o technice czy barwie głosu Baron opowiedział o swoich emocjach:
„Jak zaczęłaś śpiewać w taki piękny, urokliwy, delikatny sposób, to poczułem, jakbyś śpiewała kołysankę do snu mojemu Leosiowi. I mnie to tak rozczuliło. Cały czas pamiętam początek tego utworu, kiedy śpiewałaś bardzo stonowanie, delikatnie, jakbyś właśnie nie chciała obudzić mojego synka. I tak bardzo mnie to dotknęło. Dziękuję Ci za to” — powiedział.
Największe wrażenie zrobił na nim sam początek utworu. To właśnie te pierwsze, wyciszone frazy skojarzyły mu się z wieczorem przy łóżeczku dziecka.
„Podryw na synka”, czyli żart Kuby Badacha
Wzruszenie nie trwało długo, bo do rozmowy szybko włączył się Kuba Badach. Trener potraktował wyznanie kolegi jako sprytny sposób na przekonanie uczestniczki do drużyny Tomsona i Barona.
„Powiem Ci, że to był jeden z lepszych tekstów na podryw, jakie słyszałem” — rzucił w stronę sąsiada z jurorskiej ławy.
Baron podchwycił żart i ze śmiechem nazwał to „podrywem na synka”. Taka wymiana zdań dobrze pokazuje atmosferę tej edycji. Trenerzy rywalizują o najlepsze głosy, ale nie brakuje między nimi luzu i docinków.
Ojcostwo jako ważny temat dla Barona
Ta reakcja nie wzięła się znikąd. Party.pl przypomina, że Baron od dawna otwarcie mówi o tym, jak ważne jest dla niego ojcostwo. W jednym z wcześniejszych wywiadów przyznał, że dopiero narodziny Leosia pokazały mu, jak bardzo kocha bycie ojcem.
W programie, w którym trenerzy zwykle oceniają intonację, dykcję i panowanie nad oddechem, taka osobista uwaga wybrzmiała wyjątkowo. Widać też, że delikatne wykonanie potrafi zadziałać na jurorów równie mocno jak popisowe wysokie dźwięki.
Co dalej z Zuzanną Łukawską i „The Voice of Poland”
Wszystkie trzy redakcje podają, że decyzję Łukawskiej poznamy w sobotę 10 października. Do tego czasu nie wiadomo, czy wybrała drużynę Tomsona i Barona, czy przekonał ją ktoś inny.
Odcinek z jej występem należy do ostatnich przesłuchań w ciemno w tej edycji. To ostatnia okazja, żeby zdobyć miejsce w którejś z drużyn, a wolnych miejsc jest coraz mniej. Według Radia ESKA i Super Expressu w tym samym etapie komplet odwróconych foteli zdobyła też Julia Szarek.
Przed uczestnikami kolejne etapy rywalizacji, a wielki finał zaplanowano na sobotę 5 grudnia 2026 roku w siedzibie Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza w Warszawie. Fundacja TVP prowadzi charytatywną aukcję, w której można wylicytować podwójne zaproszenie na ten odcinek. Godzinę przyjazdu i zasady wejścia do budynku ustala się indywidualnie ze zwycięzcą, a cały dochód trafi na cele statutowe fundacji.
Źródła: Radio ESKA, Party.pl, Super Express




