Marcin Maciejczak wygrał ósmy odcinek „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, śpiewając „Gaję” Justyny Steczkowskiej. Po emisji zadał fanom pytanie, które szybko podchwyciły media: „To co, jedziemy na Eurowizję?”. Okazuje się, że eurowizyjny wątek ma w jego karierze dłuższą historię. W 2024 roku rywalizował w krajowych preselekcjach i to właśnie ze Steczkowską.
Wpis, który rozgrzał fanów
Po emisji odcinka wokalista opublikował w mediach społecznościowych krótki wpis: „TO CO JEDZIEMY NA EUROWIZJĘ?”, ozdobiony polską flagą, smokiem i czarnym sercem. Smok pojawiał się także w eurowizyjnym show Steczkowskiej.
Pod postem szybko pojawiły się komentarze zachęcające go do startu. Fani pisali m.in.: „Marcin zastanów się nad udziałem w Eurowizji. Mówię poważnie”, a także: „Teraz Twoja kolej na Eurowizję”. Wielu chwaliło połączenie śpiewu z tańcem na wysokich szpilkach i porównywało występ z wcześniejszym wcieleniem Maciejczaka w Korę.
Warto jednak zaznaczyć, że wpis nie jest oficjalnym zgłoszeniem do preselekcji. Maciejczak nie wskazał też piosenki, z którą chciałby wystartować.
Preselekcje 2024: trzecie miejsce za Luną i Steczkowską
W 2024 roku Maciejczak zgłosił do polskich eliminacji autorski utwór „Midnight Dreamer”. O reprezentancie decydowała wtedy pięcioosobowa komisja, a nie widzowie podczas koncertu. Każdy juror wskazywał dziesięciu faworytów i przyznawał im od 1 do 10 punktów. W komisji zasiedli Łukasz Pieter, Michał Hanczak, Kasia Moś, Konrad Szczęsny i Piotr Klatt.
Według oficjalnych wyników TVP czołówka wyglądała tak:
- Luna, „The Tower”: 34 punkty,
- Justyna Steczkowska, „WITCH-ER Tarohoro”: 33 punkty,
- Marcin Maciejczak, „Midnight Dreamer” oraz Kayah i Dagadana, „Jesień — Tańcuj”: po 23 punkty (miejsce trzecie ex aequo).
Maciejczak znalazł się więc tuż za artystką, w którą teraz wcielił się w programie Polsatu. Zarówno on, jak i Steczkowska musieli wtedy uznać wyższość Luny.
„Gaja”, czyli eurowizyjny powrót Steczkowskiej
Steczkowska spróbowała ponownie rok później, już z „Gają”. Tym razem wygrała krajowe eliminacje i pojechała na Eurowizję do Bazylei. W finale konkursu w 2025 roku zajęła 14. miejsce, a od telewidzów otrzymała 139 punktów.
Jej występ był widowiskiem: artystka unosiła się nad sceną na linach, tańczyła z tancerzami, a w tle wyświetlano wizualizacje wody, piorunów i lawy. Pojawił się też smok. Czarny, zdobiony kostium zaprojektowała Katarzyna Konieczka. To właśnie ten numer Maciejczak musiał odtworzyć w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, mając na przygotowania zaledwie tydzień.
Steczkowska: „Ja to ćwiczyłam bardzo długo”
Sama Steczkowska, która zasiada w jury programu, przyznała, że eurowizyjne emocje nie pozwalają jej ocenić występu uczciwie. Nie kryła jednak podziwu: „Ja to ćwiczyłam bardzo długo, ty miałeś tydzień, więc jak ci się to udało? Jesteś naprawdę super. Gratuluję ci z całego serca, bo ja wiem, jakie to jest trudne”.
Maciejczak wygrał odcinek, a nagrodę w wysokości 15 tys. zł przekazał Fundacji Krwinka. Pełne podsumowanie odcinka i losowanie przed kolejnym tygodniem znajdziesz w artykule o 8. odcinku „TTBZ”. W następnym odcinku Maciejczak wcieli się w Bryana Adamsa.
Steczkowska wraca na trasę
Jurorka ma przed sobą intensywne dni. W „halo tu polsat” opowiadała, że wróciła z urlopu w Turcji, który tradycyjnie spędza z przyjaciółkami i ich córkami. Teraz kontynuuje trasę z widowiskiem „Roma Symphonica”. Zostały jej dwa koncerty: 30 października w Bielsku-Białej i 31 października w Rzeszowie.
Źródła: MUZOTAKT.pl, przeAmbitni.pl, Obcas.pl




